Aktualności‎ > ‎

Przez Ukrainę

opublikowane: 21 kwi 2013, 13:23 przez eferde   [ zaktualizowane 11 lip 2014, 06:12 ]
21.04.2013, Kamieniec Podolski, Ukraina

Od wyjazdu ze Lwowa pogoda zrobiła się piękna, w dodatku w okolicach Nowych Stryliszczy zrobiliśmy pierwszy tysiąc kilometrów przejechanych od domu w Wągrowcu. Postanowiliśmy w tym miejscu rozbić nasz nowy namiot Marabuta i uczcić to kolacją złożoną z jajek smażonych w chlebie. W oklicach Halicza skręcamy na małą drogę, ktora prowadzi mniej więcej wzdłuż rzeki Dniestr. Zupełnie nieswiadomi wjeżdżamy w górzysty teren, który wyrzeźbiła ta duża rzeka i jej liczne dopływy. Z monotonnych pól dostajemy się w środek naprawdę pięknego obszaru. Kosztuje nas to dużo wysiłku, pchania roweru po nierównej nawierzchni pod górkę i gubienia się w lesie. W zamian robimy mnóstwo zdjęć w uroczej scenerii.


https://lh5.googleusercontent.com/-iovki_Sr1IU/UXfMTaGQjRI/AAAAAAAAEDI/2VbnAYyRkOM/s1600/IMG_0459.JPG

Grzejące słońce spala nam twarze i dłonie. Ludzie pozdrawiają nas na ulicy. Czasem robią zdjęcia. Na.wioskach robimy duże wrażenie, ludzie zastygają w bezruchu z otwartymi ustami. Dzieciaki się śmieją i nie mogą uwierzyć własnym oczom. Nic nie można na to poradzić, wyglądamy jak cyrk na kółkach. Cieszymy się, że poprawiamy im humory. Ukraina zachodnia jest zupełnie inna od północnej, którą.przemierzaliśmy w 2011 roku. Nie widzimy już drewnianych domów, tylko murowane, za to tak samo kolorowe. Malo jest tu lasów i nieugorów, za to po horyzont ciągną się zaorane pola. Zamiast Lenina na głównych placach stoją Taras Szewczenko lub Bohdan Chmielnicki. W rejonie przez który przejeżdżaliśmy zdażało się, ze ulice były nazwane imieniem Stepana Bandery i często obok flagi Ukrainy wisiała czerwono-czarna flaga nacjonalistów. Miłe krajobrazy niestety psują duże ilości śmieci przy drogach, w lasach i w miastach. Wydaje się, że nie ma tu żadnej gospodarki odpadami komunalnymi, zwłaszcza plastikami których używa się taraz dużo. Wiosenne porządki na Ukrainie wiążą się ze złą tradycją wypalania traw na nieużytkach i łąkach.

Naszym ostatnim przystankiem w tej części Ukrainy jest Kamieniec Podolski (trafiamy tutaj w pierwszą rocznicę naszego ślubu:-) Wiedzieliśmy że to mistao warto zobaczyć, ale gdy je ujrzeliśmy jego widok przeszedł nasze oczekiwania. Kamieniec to bardzo stare miesto, ktore przez wiele wieków było w rękach polskich władców. Niektóre budowle zostały wzniesione w XIV wieku i nadal tu stoją. Można tu znaleźć też polskie nagrobki z XVII wieku. Ale nawet jeśli nie dla zabytków, to warto tu przyjechać by zobaczyć stare miasto-fortecę usytuowaną w zakolu rzeki Smotrycz, która tworzy naturalną fosę. Na dodatek rzeka ta płynie przez głęboki wąwóz o skalistych zboczach.

Tak się składa, że dzięki gościnności polskiego zakonnika o. Alojzego śpimy w klasztorze Dominikanów (obecnie siedziba Paulinów, opiekujących się tutejszą wspólnotą polską), przy jednej z najstarszych świątyń w mieście - kościele pw. św. Mikołaja, o historii sięgającej XIVw.