Aktualności‎ > ‎

Na chińskim targu

opublikowane: 5 lut 2014, 10:47 przez eferde   [ zaktualizowane 17 lip 2014, 06:27 ]
27.01.2014, Nanning, Chiny

Za cztery dni Chinski Nowy Rok. Siedzimy właśnie w pobliżu dworca autobusowego w Nanningu, stolicy prowincji Guanxi. Wszyscy dookoła chodzą uśmiechnięci, znaczy, ze jadą do domu, a świąt i dni wolnych w Chinach jak na lekarstwo. Nowy Rok to święto ruchome, bo wyznacza je tradycyjny księżycowy kalendarz chiński (tym razem wypada 31. stycznia). Wydaje się, że w związku z tym panuje wyjątkowy ruch na wsiach i w miastach. Wygląda trochę jak w czwartek w dzień targowy w Wągrowcu, czyli korki na ulicach i duży rynek, po chińsku zawsze w centrum miasta. Podstawowym produktem do nabycia są owoce (tutejsze banany - różne rodzaje, pomarańcze i mandarynki - tanie!) i zielenina, w tym kilka odmian kapustowatych, których nazw nie znamy, czosnek, papryczka chili, imbir, lotos, rzepa, marchewka, słodki ziemniak i takie słodkie kulki, od ktorych jesteśmy uzależnieni, do tego obowiązkowo trzcina cukrowa, którą obierają, tną i można ją zjeść na miejscu, przyprawy, suszone glony, grzyby, kiszonki... Poza tym świeże mięso, bo obok lady w bambusowych klatkach siedzą sobie żywe stworzonka. Zwykle kury i kaczki, czasem koty i psy (świnie, owce, kozy tylko na ladach, już oprawione). Są też takie gotowe do zjedzenia, ugotowane i przyprawione. Na trzecim miejscu petardy i fajerwerki i to nie z okazji zbliżających się świąt, a jako obowiązkowy element uczt ze smokiem, czy właściwie z lwem. Zwykle sprzedawane razem z czerwonymi plakatami z dobrą wróżbą (duilian), która wisi nad każdymi chińskimi drzwiami wejściowymi. W czerwonych sklepikach można kupić też czerwone tradycyjne ozdoby - lampiony i sznurkowe wisiorki, są też obrazy Mao (wiszą w prawie każdym domu!) czy aktualnych członkow partii i inne, zwykłe z ładnym widoczkiem. Reszta targu to ubrania, buty, tekstylia, rtv i agd. Zjawiskiem bardzo rzadkim, swoistą perełką jest stoisko znachora z tajemniczymi lekami. Widownia zwykle zbiera się spora, ogladają zasuszone okazy gadów, robali, poroża i kości tajemniczych zwierząt, a także grzyby i huby.


https://lh3.googleusercontent.com/-_ll7GXzb7aM/UvYTNQrP7rI/AAAAAAAALfQ/TTASBYtylug/s1600/IMG_0643.JPG


"Uzdrowiciel" ubrany niezwykle, odróżnia się kolorowym czepkiem. Część staruszków podciąga spodnie i pokazuje bolące kolana, a ci zwykli oszuści szykują im "odpowiednie" mikstury. Ostatnimi dniami codziennie dane nam było odwiedzać taki targ. Zwykle wchodzimy uzupełnić zapas owoców (tutejszych) i słodkich bulwek, zaraz po tym szukamy czegos ciepłego. Mamy szczęście jak znajdziemy naleśniki przyprawione papryką i sezamem. Fajnie jak są dostępne ciepłe pyzy albo pierogi z farszem mięsnym (nie ma ich tu tyle co na północy kraju). Jak mamy pecha to trafią się pyzy z cukrowym farszem (zawsze to loteria, bo na migi ciężko to zapytać). Zwykle jednak pochłaniamy zupę z ryżowym makaronem. Zupa jest spoko, zapycha, ale już nam się trochę znudziła. Jest to podstawowe śniadanie Chińczyków z południa. Wiemy, bo już trzy tygodnie jedziemy tędy rowerem i zawsze rano przed domami siedzą całe rodziny i zawsze jedzą zupę. Oczywiście pałeczkami:-) Targ nawiedzamy jeszcze z innego powodu, można tu zrobić dużo kolorowych zdjęć, których ostatnio robimy niewiele, bo poza targiem to tylko pył i kurz, ciężarówki i kopalnie wapienia, a ostatnio dziwna szara mgla, która z dużym prawdopodobieństwem jest zwykłym smogiem, który zdaje się roztaczać niemal wszędzie.


https://lh3.googleusercontent.com/-LdOLIuW9Uz4/UvYTRw9Z4NI/AAAAAAAALgM/kCbZolhZAHM/s1600/IMG_0686.JPG


Na koniec co nieco o pogodzie. Niby jesteśmy na zwrotniku, ale nie myślcie sobie, że mamy tu non-stop ciepło. Zdażyło się kilka solidnych przymrozków (a wiekszość ciepłych rzeczy odesłaliśmy do domu już z Japonii!), za to w ciągu dnia jak nie ma chmur, to słońce grzeje tak, że czujemy się niemal jak w środku naszego lata. Takich różnic temperatur spodziewaliśmy się raczej na stepach Kazachstanu i Mongolii, a nie na południu Chin. Na szczęście(?) zbliżamy się do tropików i mamy nadzieję, że nie będziemy już więcej marznąć.


https://lh5.googleusercontent.com/-bTcGIlZesA0/UvYVBseAmSI/AAAAAAAALwA/LEO9wAACji8/s1600/IMG_1262.JPG